Toksyczni ludzie

Według definicji jest to osoba wywierająca na kogoś destrukcyjny wpływ, wpływająca negatywnie na czyjąś psychikę.

Wpisując w wyszukiwarkę słowo „toksyczny” pokazuje się wiele wyników pokrewnych, jak np. toksyczny związek, ale i bez dodatkowych fraz pojawia się około 2.440.000 wyników.

Jeśli jednak szukam typów ludzi, to sposoby ich podziału są nieskończone. Jedni twierdzą, że są dwa typy osób, inni że trzy, pięć itd.

Czy jednak naprawdę ludzie mogą być toksyczni? Czy to, że ktoś ma na mnie destrukcyjny wpływ oznacza, że dana osoba powinna być postrzegana jako niebezpieczna?

Jeżeli odpowiedź na te pytania brzmi tak, to jak sobie z nimi poradzić?

Podział

Ostatnio wysłuchałam świetnego filmiku pt. „3 Spiritual Reasons Why People Come into Your Life”. Eric Ho opowiada w nim o rodzajach ludzi, którzy pojawiają się w naszym życiu. Są to według niego:

  • Bratnie dusze
  • Ludzie, którzy rzucają nam wyzwanie
  • Nasi przewodnicy

Toksyczność

Bardzo podoba mi się powyższy podział, więc odniosę się do toksycznych pracowników właśnie w jego kontekście.

Chyba nikt nie ma problemu z osobami zaliczającymi się do pierwszej i trzeciej kategorii. Każdy z nas chce się otaczać takimi postaciami i jesteśmy szczęśliwi kiedy spotykamy ich na swojej drodze. Jednak z ludźmi, którzy rzucają nam wyzwanie, nie każdy chce i umie współpracować.

Osoby dla mnie niebezpieczne, jeśli tylko potrafię je zidentyfikować, staram się omijać. Niestety nie zawsze to omijanie mi wychodzi. Jeśli jesteście przedsiębiorcami to problem raczej nie istnieje, bo nie dość, że sami dobieracie sobie współpracowników, to sami decydujecie o tym z kim współpracujecie. Jeśli jednak pracujecie u kogoś, to w wielu przypadkach jesteście skazane na współpracę z kimś, kogo powinnyście unikać. Sama kilkukrotnie byłam w takiej sytuacji. Co wówczas można zrobić? Kilka rzeczy, które wypróbowałam.

4 metody radzenia sobie z toksycznymi ludźmi

  • Unikanie

Nie wchodzimy w interakcje. Korzystanie ze wspólnych przestrzeni ustawiamy tak aby na siebie nie wpadać. Podczas spotkań, na które obie strony są zaproszone, siadamy tak by na siebie nie patrzeć. Uczestniczenie w jednym projekcie też może nie być problemem, pod warunkiem, że bierze w nim udział więcej osób. I że możemy sami sobie wybrać obszar w którym będziemy działać, możliwie nie związany z obszarem działania osoby, którą chcemy unikać. Jeśli to możliwe, to prowadzimy rozmowy za pośrednictwem osoby trzeciej. Tutaj jednak istnieje ryzyko efektu tzw. głuchego telefonu, czyli nieporozumień wynikających z niepełnego przekazu. W efekcie może dojść do konfliktu, którego rozwiązanie będzie wymagało bezpośredniej rozmowy. Jeśli umiemy zachować zimną krew podczas rozmowy z osobą, która źle na nas działa to możemy przejść od unikania do drugiej metody.

  • Konfrontacja

Zapraszamy osobę stanowiącą dla nas wyzwanie na spotkanie w cztery oczy. To taka bardziej cywilizowana wersja. W gorszej wersji do konfrontacji dochodzi na forum, przy osobach trzecich. Podczas konfrontacji zakładamy, że się wypowiemy, jednak niekoniecznie wysłuchamy drugiej strony. W konfrontacji chodzi nam przede wszystkim o wyrzucenie z siebie co nam przeszkadza w drugiej osobie. Niestety w bardzo niewielu przypadkach ta metoda skutkuje. Nawet jeśli uświadomimy drugiej stronie co nas w niej drażni, to nie wnosi to żadnego rozwiązania sytuacji. No, chyba, że to druga strona zacznie nas unikać, bo i tak bywa. Kończy się to jednak usłyszeniem o sobie, po jakimś czasie, niemiłych słów od osób, z którymi nasza toksyczna osoba rozmawiała. Wówczas trudno już z tym dyskutować, bo mleko się rozlało. Poza tym wyjaśnianie postronnym osobom całej sytuacji raczej niczego nie wniesie.

  • Rozstanie się

Jeśli zupełnie nie umiemy sobie poradzić we współpracy lub wspólnym przebywaniu w jednym miejscu z osobą, którą uważamy za toksyczną możemy się rozstać. Metoda niektórym wyda się brutalna, ale jeśli osoba, która zatruwa nam życie wpływa na całokształt tego życia to rzeczywiście warto się rozstać. Porzucenie pracy dlatego, że koleżanka z działu obok źle na nas oddziałuje raczej nie ma sensu. Nie spodziewam się aby ktokolwiek, kto czyta mojego bloga był na tyle nieodpowiedzialny aby z takiego powodu zmieniać pracę. Jeśli jednak toksyczną osobą jest nasz bezpośredni przełożony, z którym mamy na co dzień dużo interakcji, to sprawa nie jest już taka błaha. Sama na początku kariery zawodowej znalazłam się w takim miejscu, że na myśl o pójściu do pracy dostawałam bólów żołądka oraz nie dało się ze mną porozmawiać, bo dostawałam histerii. Na szczęście mój ówczesny szef, który był przyczyną tego wszystkiego okazał się osobą dojrzałą i spostrzegawczą. Wziął mnie na rozmowę podczas której doszliśmy do porozumienia. I tu dochodzimy, do według mnie najlepszej metody.

  • Wypracowanie kompromisu

Jak wynika z mojego doświadczenia jest to najbardziej opłacalna forma. Bynajmniej nie najłatwiejsza, ale w długiej perspektywie dająca nam najwięcej korzyści. Zanim jednak przystąpimy do rozmowy mającej na celu wypracowanie kompromisu przyda się odpowiedzenie sobie na pytanie co powoduje mój dyskomfort w pracy z tą osobą? Dopiero po szczerej odpowiedzi możemy przystąpić do przygotowania się do rozmowy. Może się okazać, że nie ma żadnej konkretnej cechy powodującej naszą niechęć. Wówczas bardzo przydaje się przypomnienie sobie trzech grup osób wymienionych przez Eric’a Ho. Osoby stanowiące wyzwanie testują różne elementy Twojego życia. Zastanów się co u Ciebie podlega testowi? Dlaczego właśnie ten test tak bardzo Cię drażni? Co jest w nim takiego szczególnego, że wewnętrznie czujesz dyskomfort?

Odpowiadając sobie na powyższe pytania może okazać się, że kompromis, który masz do wypracowania, to tak naprawdę praca nad samym sobą. Możliwe, że dzięki toksycznej osobie wykonasz pracę dzięki której staniesz się swoją lepszą wersją. Pamiętaj, że zmienić możemy tylko siebie. Nikt, kto nie chce zmiany jej nie ulegnie. Nie ma więc sensu zmuszanie kogoś do dostosowywania się do nas i naszej wizji. To co możesz zrobić to zapanować nad swoimi reakcjami na dane emocje.

Pokażę Ci jak to zrobiłam na własnym przykładzie. Przełożoną jednego z zespołów, z którymi pracowałam była osoba, która powodowała u mnie negatywne emocje. Niestety swoim zachowaniem powodowała podobne emocje u większości osób, w tym całego mojego zespołu. Niestety jej pozycja w firmie była tak kluczowa, że nie pozostawało nic innego jak tylko współpracować. W związku z taką koniecznością potraktowałam wszystkie zadania, związane z obszarem pracy tej osoby, priorytetowo. Wiedząc, że jej nie uniknę zrobiłam wszystko aby nie dawać powodów do narzekań, co wydłużałoby nasz kontakt. Oczywiście, jak to w przypadku toksycznej osoby trudno ją zadowolić. Powodowało to, że praca na tym polu była bardzo wymagająca i musiałam włączyć swój perfekcjonizm aby podołać. Opłaciło się to na dłuższą metę o tyle, że skupiała się na innych obszarach działania firmy, wiedząc, że mam wszystko pod kontrolą.

Pracuj nad sobą

Spodziewam się, że nie zawsze będzie Ci łatwo zidentyfikować obszar do pracy aby poradzić sobie z ludźmi, którzy rzucają Ci wyzwanie. Obiecuję jednak, że im lepiej zrozumiesz, że tak naprawdę to jest to kolejny krok w rozwoju, z tym większą łatwością będziesz radzić sobie w takich sytuacjach. Kiedyś otaczało mnie dużo toksycznych osób, jednak pracując nad sobą zobaczyłam w jaki sposób mogę zmienić swoje zachowanie tak, aby takie osoby nie miały na mnie wpływu. Prawdopodobnie spotkam w swoim życiu jeszcze nie jedną toksyczną osobę, bo nadal się rozwijam i pracuję nad sobą. Jednak mając w pamięci, że tak naprawdę takie osoby są kolejną lekcją od życia , łatwiej przejść nad relacją z nimi do porządku dziennego, bez stresu i negatywnych emocji. Naucz się otaczać pozytywną energią, bo dzięki niej przyciągniesz do siebie więcej bratnich dusz i przewodników.